Krótko: komórki tłuszczowe zniszczone przez kriolipolizę nie odrastają. To nie znaczy, że efekt jest niezniszczalny, bo pozostałe komórki w ciele mogą się powiększyć, jeśli zaczniesz przybierać na wadze. Trwałość zależy więc od tego, co zrobisz po zabiegu, nie tylko podczas niego.
Co dzieje się z komórką
Dorosły człowiek ma w danym miejscu w miarę stałą liczbę komórek tłuszczowych. Kiedy tyjemy, one się powiększają, kiedy chudniemy, kurczą. Kriolipoliza działa inaczej niż dieta: nie zmniejsza komórek, tylko część z nich niszczy. Organizm rozkłada je i wyprowadza przez układ limfatyczny w ciągu kilku tygodni. Usuniętych komórek już nie ma i ciało nie tworzy w ich miejsce nowych.
Dlaczego mówi się, że "wraca"?
Skoro komórki nie odrastają, skąd mit o powrocie tłuszczu? Z prostej obserwacji: ktoś robi zabieg, potem przybiera kilka kilogramów i fałdka wraca. Wraca, bo pozostałe komórki w tej i sąsiednich okolicach się powiększyły. To nie te same komórki, to nowa nadwyżka. Przy stabilnej wadze efekt się utrzymuje.
Co realnie decyduje o trwałości
- stabilna waga po zabiegu (najważniejsze)
- realistyczny cel: oporne miejsce, nie cała sylwetka
- pełny cykl, czasem druga sesja tej samej strefy
- ruch i nawodnienie wspierające pracę układu limfatycznego
Uczciwie o granicach
Kriolipoliza nie jest metodą odchudzania i nie zastąpi zmiany nawyków. Jest dobra tam, gdzie dieta i trening nie dają rady z konkretną fałdką. Jeśli szukasz zmiany całej sylwetki, sam zabieg nie wystarczy i powiemy to wprost na konsultacji.
Tagi: Ciało i sylwetka