Jedna zasada rządzi przygotowaniami do ślubu: nowego zabiegu nie testuje się tuż przed. Skóra potrafi zareagować siniakiem, obrzękiem albo podrażnieniem, a na to nie ma miejsca w kalendarzu na tydzień przed. Dlatego plan zaczyna się wcześnie i idzie od mocniejszych zabiegów do coraz delikatniejszych.
6 miesięcy przed: serie i konsultacja
To moment na wszystko, co wymaga czasu i kilku sesji:
- depilacja laserowa (pełna seria to 6 do 8 zabiegów)
- zabiegi na blizny, pory, cellulit (serie)
- wolumetria czy modelowanie ust, jeśli planujesz, z zapasem na korekty
Zacznij od konsultacji, na której ułożymy harmonogram do dnia ślubu.
2 do 3 miesięce przed: praca nad cerą
Peelingi, mezoterapia, zabiegi odmładzające i ujędrniające. Skóra ma jeszcze czas się zregenerować i pokazać efekt. To także dobry moment na próbny makijaż permanentny brwi, jeśli chcesz go mieć na ślub (z zapasem na gojenie i korektę).
2 do 3 tygodnie przed: ostatnie zabiegi z igłą
Wypełniacze i mezoterapię planuj tak, żeby zdążyły zejść ewentualne siniaki i obrzęk. To bufor bezpieczeństwa, nie ostrożność na wyrost.
Tydzień przed i dzień przed
Tylko delikatne, sprawdzone wcześniej zabiegi: nawilżanie, oczyszczanie wodorowe, dotlenienie. Zero nowości i nic mocnego. Cel to skóra wypoczęta i rozświetlona, nie po intensywnej ingerencji.
Najlepszy "pakiet ślubny" to plan dopasowany do Twojej skóry i daty. Umów konsultację odpowiednio wcześnie, a rozpiszemy harmonogram krok po kroku.
Zobacz pełną ofertę zabiegów i umów konsultację przedślubną.
Tagi: Poradnik